Zakup mieszkania pod wynajem może być znacznie bardziej opłacalny niż inwestycja w lokaty bankowe. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że przygotowania do takiej inwestycji będą bardzo czasochłonne. Podstawą jest też rozpoznanie rynku i optymalne zaplanowanie każdego kroku. Zakup mieszkania pod wynajem to inwestycja długoterminowa
Czy warto założyć spółkę z o.o.? – doradca podatkowy odpowiada praktykowi! Same konkrety! - 5 maja 2023; Mamy TO! Jest wyrok WSA w sprawie wyodrębniania lokali w naszym RENTONIE. - 26 kwietnia 2023; Wysoka inflacja, drogie mieszkania. Czy warto inwestować w mieszkania na wynajem w 2022 roku? - 10 sierpnia 2022
Nie warto się jednak z góry uprzedzać do studentów, którzy chcą wynająć oferowane mieszkanie, lecz spotkać się i pokazać mieszkanie. Podczas spotkania trzeba uważnie słuchać i zaufać intuicji, która najlepiej podpowie, czy warto wynająć mieszkanie tej osobie, niezależnie od tego, czy jest to student, osoba pracująca czy
W przyjętym przez nas przykładzie mamy poniższe wyniki finansowe – najtańszy (przy założeniu 6% oprocentowania lokat) jest zakup za gotówkę z kosztem 4,9%. Drugi najtańszy – wynajem z kosztem 6,2% (1,3 punkta procentowego więcej niż zakup za gotówkę – czyli ok. 6,5 tys. PLN rocznie).
Ja wynajmowałem mieszkanie na ulicy Ryżowej w Warszawie. Jest to raczej spokojna okolica Warszawy, do centrum nie jest tak blisko. Niemniej dojazd jest bezproblemowy, o wiele lepszy niż z wielu bliżej położonych dzielnic miasta, poza tym standard w porównaniu do ceny wynajmu był bardzo korzystny.
Warto zapytać jaka jest wartość mieszkania. Ponadto może się to przydać w sprawie o zachowek. Skoro dziedziczyłaś po dziadku to powinnaś również dziedziczyć po babci. Skoro pominięto Cię, przysługuje Ci roszczenie o zachowek - połowę wartości tego co mogłabyś odziedziczyć. Jest to 1/6 wartości mieszkania. Jest o co
Wynajem mieszkania w Hiszpanii – czynsz. Jeżeli nie zdołasz opłacić czynszu do siódmego dnia miesiąca, wynajmujący może ubiegać się o czynsz w postępowaniu sądowym. Jeżeli kwota zaległa jest mniejsza niż 2 000 €, wynajmujący może zwrócić się do sądu, aby złożyć wniosek bez konieczności posiadania adwokata.
5EL2Ri. Forum » Wolne Myśli pirimka 21 sty 2015 Jeśli tak to jaką dzielnicę polecacie? Wróciłam zza granicy i chciałabym gdzieś zainwestować pieniądze :) Mysleniczanin007 21 sty 2015 Wszystko zależy od Twojego budżetu. Myślisz o kupnie pod klucz czy do remontu? Kaja Metrowska 22 sty 2015 Rozumiem,że kupujesz mieszkanie pod kątem wynajmu? Jeśli tak to stawiałabym na coś w pobliżu centrum. Może nie w samym ( z uwagi na wysokie ceny) ale na przykład w pobliżu bulwarów wiślanych. Fajna jest moim zdaniem inwestycja Start City: Sama ostatnio przeglądałam sobie mieszkania i powiem Ci,że są w dobrej cenie, ostatnio trochę przecenili ( są tam do sprzedania ostatnie mieszkania tak więc musiałabyś się więcej dowiedzieć). Asieq 22 sty 2015 Jak kupować, to tylko w pobliżu uczelni. Intensywnie rozbudowuje się teraz Kampus UJ na Ruczaju, kolejne wydziały przenoszone będą w ten rejon Krakowa. Ale jeśli wynajem nie będzie dla studentów, to najlepiej wybrać obszar dobrze skomunikowany z centrum. DorotaW 30 sty 2015 Dokładnie, najepiej koło uczelni lub w miejscach z dobym dojazdem do nich. Teraz jest świetny okres na kupno mieszkania. Według analiz Home Brokera Kraków to jedyne duże miasto, gdzie ceny mieszkań zmalały, za to w innych branżowych artykułach piszą, że ma być niezły kalejdoskop w 2015 więc lepiej szybciej niż później :) Rossellinique 30 sty 2015 Dokładnie w pobliżu uczelni, lub centrum. Na pewno nie na obrzeżach. jaskier 17 lut 2015 Nie warto, ale warto wynajmować, Od tych stawek możesz sobie odliczyć nawet i 20 proc. Po prostu czasy są takie, że kto chce znaleźć klienta, musi dać bardzo niską stawkę i inaczej sytuacja wyglądać nie będzie. Niektóre mieszkania czekają latami na wynajem. klusek12x Tomek 5 maj 2015 Na pewno kupno mieszkania pod wynajem będzie musiało spełniać inne kryteria niż takie do zamieszkania przez właściciela. Jeżeli zależy Ci na studentach to wybierz mieszkanie bliżej centrum - w pobliżu uczelni. Natomiast jeżeli chcesz wynająć je rodzinie (co jest moim zdaniem bezpieczniejsze) to wybierz ciche, spokojne osiedle. Bardzo ładne apartamenty na sprzedaż w Krakowie są na Zwierzyńcu - To osiedle przyciąga rodziny ceniące sobie spokój i dużo zieleni. Bardzo szybko znalazłabyś najemce. Konto usunięte 3 cze 2015 Ja nigdy nie kupię domu od kogoś... znam historię domu w którym zginęło już kilka rodzin właśnie w Krakowie... Zresztą skoro wracasz z zagranicy może warto zastanowić się nad własnym domem ?, jakiś mały domek nawet jedno piętrowy. Osobiście wolałbym postawić na swoim i mieć własny dom niż mieszkać w bloku płacić czynsz lub kupić mieszkanie od innych ludzi ( nigdy nie wiesz co było w tym domu ) ... nikt nikomu prawdy nie powie... A mieszkanie w Krakowie , kupno , np salon, pokój lub dwa, łazienka, kuchnia, garaż to kwota nawet i 180 000 zł lub więcej... za taką cenę można wybudować dom, dwu piętrowy dom w stanie surowym to koszt 100 000 zł. Wszystko zależy od tego co chcesz mieć. zygi 3 lip 2015 najlepiej przeliczyc-koszt mieszkania podzielony przez cene odstepnego plus koszty remontow i dowiesz sie za ile lat ci sie zwroci albo kiedy zacznie zarabiac mnie remont mieszkania kosztowal 50000zl ,wynajem wtedy byl 500zl-co kolejny lokator to odswiezanie mieszkania 500 miesiecy plus koszty kolejne-pewnie z 5 lat,zeby wyjsc na zero a teraz wez kwote mieszkania w KRK i analitycznie przelicz powodzenia Wesoła 16 lip 2015 Na pewno sie opłaca kraków to miasto studentów zawsze będzie komu wynajmowac :) Sama się nad tym zastanawiam i spodobała mi sie inwestycja na banach koło górki narodowej. Pomyślałam ze nawet jak bym mi się nie opłacało to sama mogła bym tam zamieszkać :D takasobieja7 14 sie 2015 ja będę kupować mieszkanie właśnie na Banacha, chociaż ja akurat dla siebie:) chyba przede wszystkim ze względu na lokalizację, blisko do przystanku, a wokół przedszkola, szkoły, sklepy. Wymarzyłam sobie własne mieszkanko z balkonem i mam nadzieję, że wszystko się spełni:) Michau80 6 wrz 2015 Jeżeli szukasz mieszkanie do wynajęcia to polecam krótko-terminowe wynajmy turystom. Zobacz na takie airbnb, wimdu czy ile kosztuje cena w mieszkaniu o średnim standardzie... lorien 14 wrz 2015 Jeżeli byłoby to ładne mieszkanie i w dobrej lokalizacji, a więc blisko uczelni to jak najbardziej może się opłacać. A dzielnice? Krowodrza, Grzegórzki, ale także Czyżyny dla studentów AWF-u i politechniki. Muniek 24 wrz 2015 Według mnie w 100% warto. Widziałem ciekawą nową inwestycje na Konopnickiej. Konopnicka CIty Park czy coś takiego. Sam sie do niej przymierzam ;) Piotr Miśkiewicz 26 paź 2015 Bardzo dobry pomysł, żeby zainwestować kasę i kupić mieszkanie pod wynajem, a zwłaszcza w takim mieście jak Kraków. Mogę Cię zapewnic z własnego doświadczenia, że nie będziesz miała żadnego problemu ze znalezieniem lokatorów, nawet w przypadku wysokiego czynszu. Studenci dzielą się najcześciej wtedy takim czynszem i dla nich to atrakcyjna oferta, a Ty nie masz problemu ze czynsz może być zbyt wysoki dla przeciętnej rodziny z dzieckiem. Ja już kupuje kolejne mieszkanie w Krakowie pod wynajem. Interesujący jest rejon dzielnicy Krowodrza. Tam własnie kupuje nowe mieszkanie od geogrupy ( ). Inwestycja nazywa sie Fabryka Czekolady. Ten rejon jest atrakcyjny ze względu na to, że po pierwsze nie jest w ścisłym centrum , a z zieloną okolicą, a po drugie jest świetnie skomunikowany z resztą miasta. Polecam takie inwestycje jeśli ktoś ma oszczędności, to lepsze niż gdyby pieniądze leżały w banku. glady 13 lis 2015 Jeśli chodzi o lokalizację to osiedle Banacha. To nowa inwestycja, niedaleko Górki Narodowej. Z tego co pamiętam ma tam być ponad 200 mieszkań. Marta Wintek 24 lis 2015 ja tam bym nie wynajmowała. kilka miesięcy płaciłam za wynajem tyle co teraz płacić można za kredyt. szkoda kasy bo ucieka a mieszkanie i tak nie jest twoje. może warto pomyśleć o nowym osiedlu jakim jest Konopnicka City Park? Activ Investment oferuje naprawdę dobre warunki! Karolina Nowakowska 14 gru 2015 Cały czas wynajmuję mieszkanie po babci i uważam że to świetny interes, pomyśleć że chciałam je sprzedać. Myślę jedynie żeby zamienić je na aparthotel, taki jak Wola Invest wtedy wszelkie sprawy związane z wynajmem i remontami spadły by na operatora. renatorka111 Daria 15 gru 2015 Zawsze nieruchomosc to dobry biznes bo to stoi i zawsze mozna sprzedac w razie potrzeby. Ale wielu ludzi tak robi, ze biora kredyty na dwa mieszkania w jednym mieszkaja a drugi wynajmuja. Wyremontuja i pod wynajem. I najemca splaca kredyt takim osobom przykladowo. Jesli to jest dobrze pomyslane to jest naprawde swietna sprawa. Malwina Gałązka 13 sty 2016 renatorka111 napisał/a: Zawsze nieruchomosc to dobry biznes bo to stoi i zawsze mozna sprzedac w razie potrzeby. Ale wielu ludzi tak robi, ze biora kredyty na dwa mieszkania w jednym mieszkaja a drugi wynajmuja. Wyremontuja i pod wynajem. I najemca splaca kredyt takim osobom przykladowo. Jesli to jest dobrze pomyslane to jest naprawde swietna sprawa. ' To jest dobre rozwiązanie ale warunkiem jest to że wynajmowany lokal generuje wysokie zyski, to jest możliwe po skorzystaniu z oferty Wola Invest. Endrju Andrzej 13 sty 2016 Malwina Gałązka napisał/a: ' To jest dobre rozwiązanie ale warunkiem jest to że wynajmowany lokal generuje wysokie zyski, to jest możliwe po skorzystaniu z oferty Kryptoreklama. Bo cóż mógłbym dać mojemu wnukowi, jeśli nie moje werther's orginal. Seba22 22 lut 2016 Kraków to jedno z lepszych miast do tego w Polsce. Miasto studenckie z perspektywami sprawia że dużo osób tam sie przeprowadzam. Sam jestem zainteresowany kuponem nowego mieszkania pod wynajem. Interesuje mnie co prawda dopiero powstające osiedle,przy ul Bancha. Ale zamierzam kupić właśnie w tym celu tam mieszkanie. Odpowiedz
Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Eryk22 / 2011-07-20 13:13 Posiadam mieszkanie w bloku, nic wielkiego, ale zawsze coś, niestety mieszkanie , jest na obrzeżach miasta, zastanawiam się nad wynajęciem , bądź sprzedażą mieszkania... doradźcie mi która z tych opcji jest lepsza? Wyświetlaj: Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Myślę że w Efekcie pomogą. MI znaleźli kupca na mieszkanie wyjątkowo szybko aż sama byłam zaskoczona jak pan Krzysztof do mnie zadzwonił :) Szybka transakcja dobra cena zdecydowany kupiec a nie jakiś maruda który by się po paru dniach rozmyślił itp. Pośrednik ma swój serwis – Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? bartłomiej131 / / 2018-09-14 11:13 Lepsze jest wynajęcie, mieszkanie to zawsze inwestycja która się opłaca. Lepiej już zarabiać jakieś pieniądze na nim niż żeby stało puste lub w ogóle je sprzedać. Według mnie jak już ma się własnościowe to nie sprzedawać. Ja sobie nawet ostatnio zainwestowałem i kupiłem apartament Lubicz w pięknej miejscowości Rowy nad morzem i podnajmuje turystom. Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Maciek Prościak / / 2018-07-19 18:02 Każdy z nas jest inny, ma różne potrzeby oraz możliwości finansowe. Statystki jednak mówią jedno: ponad 40% Polaków nie ma możliwości otrzymania kredytu hipotecznego. A więc co pozostaje? Wynajem. Warto zapoznać się z artykułem na blogu Rentumi: "Najem mieszkania czy jego zakup? Co bardziej się opłaca?" -> Gdyby zdecydował się Pan na wynajem, polecam zapoznanie się z aplikacją do zarządzania najmem Rentumi: Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Maciek Prościak / / 2018-08-01 11:27 Każdy z nas jest inny, ma różne potrzeby oraz możliwości finansowe. Statystki jednak mówią jedno: ponad 40% Polaków nie ma możliwości otrzymania kredytu hipotecznego. A więc co pozostaje? Wynajem. Warto zapoznać się z artykułem na blogu Rentumi: "Najem mieszkania czy jego zakup? Co bardziej się opłaca?" -> Gdyby zdecydował się Pan na wynajem, polecam zapoznanie się z aplikacją do zarządzania najmem Rentumi: Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? lara / / 2015-03-24 14:23 Zależy jakie są Twoje potrzeby. Jeżeli potrzebujesz szybkiego zastrzyku gotówki - sprzedaj. Osobiście postawiłabym na wynajem. Miesięczny dochód zapewniony, a poza tym nigdy nie wiadomo, kiedy takie mieszkanie może Ci się przydać. :) Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Zależy też od Twojej osobistej sytuacji. Jeśli pracujesz i z pensji spokojnie się utrzymujesz to możesz sprzedać i inwestować. A jeśli brakuje do pierwszego to lepiej wynająć i mieć jakiś stały comiesięczny dochód. Tylko niestety zachodu więcej z wynajmowaniem. Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? tańczący_z_fundami / / 2011-07-22 12:10 To zależy od twojej sytuacji materialnej. Jeśli masz kredyt, czy jakiekolwiek długi radziłbym sprzedać i spłacić długi. Kolejna odsłonę kryzysu bardzo źle zniosą dłużnicy. Natomiast jeśli nie masz długów, to zależy to od innych czynników. Jeśli sprzedać to co zrobić z gotówką ? Wkładanie całości na lokaty w bankach bym odradzał ze względu na wysokie ryzyko inflacyjne - rządowi brakuje pieniędzy i jest spore ryzyko że sobie je dodrukuje. Więc jeśli sprzedaż to zalecałbym wtedy aktywne inwestowanie, oczywiście żadne durne programy AXA, Skandia itp szajs. Giełda tez wyglada na przewartościowaną - może więc metale szlachetne. Zostawić mieszkanie i wynajmować - oczywiście jesli nie jest na kredyt i nie ma się kredytu to na pewno jakis zysk przyniesie. Najprawdopodobniej górkę mieszkaniową mamy za sobą i mieszkania bedą tanieć, jednak pojawiło się duże ryzyko inflacyjne więc posiadanie mieszkania jest jakąś ochroną przed inflacją nawet pomimo spadających cen mieszkań. No i przy wynajmie też trzeba wziąć pod uwagę rózne ryzyka - czy w danej lokalizacji łatwo można znaleźć klienta, ile można wziąć w stosunku do kosztów utrzymania, że lokator może zniszczyć i spowodować dodatkowe koszty, no i ryzyko związane z tym że w Polsce właściciel mieszkania nie ma prawa wyrzucić niepłacącego lokatora na bruk - oczywiście się to obchodzi ale trzeba bardzo uważać. (np umowę wynajmu może podpisać za nas nasz kolega który nie jest właścicielem, lokator przecież nie musi o tym wiedzieć, jak lokator będzie chciał zająć nam mieszkanie to bez problemu go wyrzucimy, co najwyżej kolega odpowie przed sądem za bezprawne użycie cudzej własności, ale to kara nieduża, no i nie stracimy mieszkania) Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Jot54 / / 2015-04-26 17:55 CZłowieku co za BZDURY jak nie masz prawa wyrzucić z TWOJEGO mieszkania jak Ci lokator nie płaci????? Podpisujesz ODPOWIEDNIO SKONSTRUOWANĄ UMOWĘ I WYWALASZ PO PIERWSZYM MIESIĄCU NIEPŁACENIA -TYLE. Wynająć czy sprzedać mieszkanie? tbon / 2011-07-22 11:32 zależy w jakim mieście, w niektórych wynajem przynosi duże miesięczne zyski, wtedy opłaca się wynająć, ale jeżeli w Twojej miejscowości tego nie ma, to radziłbym sprzedać Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? bMal / / 2011-07-22 10:14 Tylko wynajem, ceny nieruchomości w dłuższym okresie czasu rosną bardziej niż najlepsza lokata. Po za tym masz możliwość ( gdy potrzeba gotówki) zaciągnąć kredyt pod zastaw mieszkania. Jest tańszy niż zwykły kredyt. A spłacą Ci go lokatorzy z czynszu najmu. Ważna jest dobra umowa i kaucja na ewentualne zniszczenia. Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? asd620 / / 2012-11-18 19:28 No właśnie - rosną w dłuższym czasie, czyli w ciągu 30 lat mogą spaść na łeb, i jak już stracisz (teoretycznie) wszystko to wzrosną ceny. Ale do tego czasu dostaniesz już zawału serca :) Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? trani / / 2011-07-21 22:10 wynajmowac komus to nieporozumienie , zrujnuja mieszkanie i Twoje zdrowie , sprzedc wplacic na lokate i miec spokoj , tym bardziej ze przez najblizsze 10 lat mieszkania beda taniec . Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? zenon12 / / 2013-07-10 22:15 Prawda Niszczą strasznie mieszkanie i podaja do sądu o zwrot kaucji, jak nie zwrócisz bo ci tak zniszczyli, że kaucji brakuje. a sprawę wygrywają. Poza tym mogą się nie wyprowadzic powołując sie na ochrone lokatorów. takze masz mieszkanie i nie do eksmisji daleko. Tak że nerwowo się wykończysz. Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? elizabet715 / / 2014-08-14 11:38 To prawda niszczą mieszkanie , meble i wołają zwrot zniszczenia przekraczają kaucję. Najemcy założyli sprawę. Wyrok zaoczny bez mojego się odwołanie. Mam sprawę w sądzie i przegrywam mimo dowodów zniszczeń nowego mieszkania zrobiłam zdjęcia zniszczeń i koszty. Niestety sprawa sadowa trwa już 2 lata, koszty sadowe rosną bez adwokata nie ma sprawy. Z 1300 zł kaucji urosło mi za sprawę sadową już do 6000 zł Sprawa jest przedłużana przez sędzinę jakby celowo. Mam wrażenie że ona nie czyta dowodów i jest nie przygotowana do sprawy. Adwokaci nie wiele tu mogą. Kraków Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? developer5 / / 2011-07-21 18:04 Jestem za sprzedażą mieszkania, zwłaszcza gdy jest z wielkiej płyty. Takie mieszkania tracą na wartości. Gotówkę na lokatę. Bez problemów z lokatorami a później z remontem po nich. Jakie to miasto? Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? bMal / / 2011-07-22 13:11 gdzie w okresie 5 lat spadły ceny mieszkań z wielkiej płyty (w cenach w złotych) - podaj przykład, siedzę w nieruchomościach lata i poza okresowymi wahaniami co normalne na rynku jest i będzie trend wzrostowy. Re: Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Pilsener / 2011-07-21 13:58 / Sofciarski Cyklinator Parkietów Zdecydowanie sprzedaż. Przy obecnych cenach nie opłaca się wynajmować bo przecież ponosimy koszty utrzymania i remontów, poświęcamy czas i ryzykujemy, że ktoś nam zdemoluje czy mieszkanie straci na wartości itp. Jest też aspekt prawny - gdy umowa najmu to zaraz się okaże, że kogoś nie będzie można usunąć jak na czarno to też problem itp. itd. Sprzedaż mieszkania i zainwestowanie tych pieniędzy (choćby w lokatę ale najlepiej w obligacje) da większy dochód przy mniejszym nakładzie pracy i mniejszym ryzyku. Ale oczywiście należy samemu to przeliczyć. Wynająć czy sprzedać mieszkanie? sprzedaż da Ci jednorazowy, duży zastrzyk gotówki, a wynajem pozwala dostawać comiesięczny dodatkowy dochód, wolałbym drugą opcję jakbym tylko mógł sobie na nią pozwolić Wynająć czy sprzedać mieszkanie? Wydaję mi się że opcja wynajmu jest lepszym pomysłem niż sprzedaż... PODOBNE ARTYKUŁY Jak sprzedać mieszkanie z kredytem... Jak rozliczyć prywatny najem mieszkania? Jakie mieszkanie dla singla? Jak wynająć swoje mieszkanie? Tysiące mieszkań pod młotek. Szykuje się... Najnowsze wpisy Polityka, aktualności Forum inwestycyjne Spółki giełdowe Forum finansowe Forum dla firm Forum prawne Forum pracy Forum emerytalne Forum ubezpieczeń Forum podatkowe Forum nieruchomości Rynek nieruchomości Oferty Budowa Remont Design Forum motoryzacyjne W wolnym czasie Technologie
Podcast: Odtwarzaj w nowym oknie | Pobierz (Czas trwania: 54:36 — | Umieść linkSubskrybuj: Apple Podcasts | Google Podcasts | Spotify | Android | RSSMamy bardzo ciekawą sytuację na rynku nieruchomości – ceny mieszkań są wysokie, a rosnące stopy procentowe oznaczają tylko jedno – drogie kredyty! Dlatego coraz więcej osób zadaje sobie pytanie: czy warto kupić mieszkanie w 2022 r.? Jak wiesz, nie lubię spekulować. Dlatego razem z moim gościem przeanalizowaliśmy obecne otoczenie rynkowe i najważniejsze czynniki ekonomiczne. Jeśli zastanawiasz się nad kupnem mieszkania – koniecznie przeczytaj ten artykuł. Poprosiłem o wsparcie Tomka Narkuna – doświadczonego inwestora na rynku nieruchomości, analityka rynku mieszkaniowego w Polsce i na świecie. Tomek działa w branży od 2003 r. i ma na koncie ponad 2500 sprzedanych lokali mieszkalnych i apartamentów. W swojej karierze przeszedł przez wszystkie możliwe szczeble rozwoju – to doświadczony praktyk, który działa na pierwszej linii frontu. Nie ma chyba bardziej wykwalifikowanej osoby, która mogłaby odpowiedzieć na pytanie: czy warto kupić mieszkanie w 2022 początku zapraszam Cię do obejrzenia nagrania naszej rozmowy, a poniżej znajdziesz jej zapis oraz wszystkie wykresy i dane, które omawiamy:Moim gościem jest dzisiaj Tomek Narkun. Tomek jest absolwentem Akademii Ekonomicznej oraz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W branży mieszkaniowej działa od 2003 r. Ja właśnie w tym roku pierwszy raz poszedłem do pracy, więc zaczynaliśmy w podobnym momencie. Tomka zainteresowanie nieruchomościami zaczęło się bardzo wcześnie – bo zaczął w nie inwestować już w w firmie budowlanej w Rzymie, dwukrotnie odbywał również staż w Londynie w firmach związanych z rynkiem nieruchomości. W Polsce przeszedł przez wszystkie szczeble rozwoju w spółkach deweloperskich. Zaczynał od sprzedaży, potem było doradztwo, udział w konsultacjach projektowych, marketingowych – aż po cały proces budowlany. Do tej pory ma na koncie sprzedanych ponad 2500 mieszkań i za takie zacne przedstawienie. Czuję się po takim przedstawieniu trochę jak Donald Trump. Dziękuję Tomek jest inwestorem na rynku nieruchomości. Inwestuje w mieszkania i grunty, buduje też zgadza przede wszystkim Tomek jest również obserwatorem i analitykiem rynku mieszkaniowego w Polsce i właśnie dlatego będziemy wspólnie starali się odpowiedzieć pytanie: czy warto kupić mieszkanie w 2022 r.? No to w ramach rozgrzewki – warto?Teraz, pod pewnymi względami, nie warto kupować mieszkania. A na pewno mniej warto, niż np. 5 lat temu, ale oczywiście są też pewne możliwości, w ramach których nadal będzie się opłacało kupować mieszkania. Więc odpowiem: to zależy.„To zależy” – to jest odpowiedź zawsze prawdziwa, ale żeby mówić bardziej konkretnie, to przygotowaliśmy dzisiaj dla Was takie rzeczy:Po pierwsze – kilka słów o tym, co wpływa na ceny drugie – jak sytuacja na rynku nieruchomości wygląda dziś, biorąc pod uwagę elementy, które wpływają na ceny spojrzymy trochę na Polskę – jak wygląda na tle innych i wreszcie trochę pospekulujemy na temat tego, czy ceny wreszcie w 2022 r. spadną i co może się z nimi wpływa na ceny nieruchomości?Zaczniemy od tego, co wpływa na ceny nieruchomości. Zebraliśmy dla Was listę najważniejszych czynników:Ceny nieruchomości w relacji do zarobków – czyli nie patrzymy na sam poziom cen, ale także na to, co się działo w tym czasie z udzielonych kredytów hipotecznych – warto odnotować, że zeszły rok był rekordowy pod tym procentowe – im wyższe, tym trudniej o kredyt zarówno osobom indywidualnym, jak i inwestorów zagranicznych i lokalnych – tutaj kłaniają się dane na temat funduszy inwestycyjnych, a także zakupów inwestorów rodzimych oraz imigrantów, którzy zawitali do naszego mieszkań i domów – czyli to, ile domów i mieszkań trafia na rynek oraz co się dzieje w budownictwie PKB i poziom zatrudnienia – czyli dwa bardzo ważne czynniki ekonomiczne, na które warto mieć oko. Liczba gospodarstw domowych i demografia w zakresie migracji wewnętrznych i dla Was wszystkie te czynniki. Ceny nieruchomości – historiaNajpierw zróbmy taki rzut oka z trochę większej perspektywy. Choć najbardziej rozgrzewa nasze głowy to, jak ceny mieszkań wyglądają dziś, naprawdę warto spojrzeć na to, jak one wyglądają w ujęciu czasowym. Powiedz, Tomku, co tutaj dla nas bardzo ciekawy wykres, na którym widzimy, jak kształtowały się ceny w 17. największych miastach Polski. To są średnie ceny transakcyjne, które podaje NBP:Wyraźnie widzimy, jaki był skok między rokiem 2006 a 2008:Następnym etapem było załamanie tzw. bańki – aczkolwiek widzę, że to jest raczej lekka korekta:Tutaj możemy zauważyć fazę równowagi rynku:Ostatnia faza, która trwa od 2017-18 roku – czyli naprawdę skokowy wzrost cen nieruchomości w Polsce. Dotyczy to wszystkich typów nieruchomości – zarówno gruntów, mieszkań jak i domów:Także widać co się wydarzyło przez ostatnie lata i ten wykres, myślę, że bardzo dobitnie to jak wyglądają ceny transakcyjne mieszkań w Warszawie:Warszawa, czyli taki najbardziej gorący rynek. To są akurat dane za trzeci kwartał 2021 r. i teraz ceny są jeszcze wyższe – średnia cena transakcyjna to obecnie powyżej 11, prawie 12 tys. zł. Na wykresie ewidentnie widać, że w 2008 roku ceny transakcyjne były równie wysokie – to było ponad 8 tys. przy znacznie niższych zarobkach. Ale spójrzmy, jak te ceny wyglądają nominalnie w stosunku do cen realnych – czyli z uwzględnieniem inflacji:Czerwona linia to są ceny w Warszawie w ujęciu nominalnym, a linia niebieska – ceny po uwzględnieniu i tutaj nie wygląda to już tak spektakularnie, jak na poprzednich wykresach. Jesteśmy raptem na poziomie cen z 2010 r. Także myślę, że ceny realne też warto brać pod kolejnym wykresie Tomek pokazuje, co się dzieje, kiedy wstrzymujemy się z zakupami mieszkania:Dotychczas tak to działało – im dłużej się wstrzymywaliśmy, tym te ceny bardziej nam odjeżdżały. Na przygotowanym przeze mnie zestawieniu możecie zobaczyć, ile więcej zapłacimy za mieszkanie o powierzchni 60 m2 w największych miastach Polski. W takim znaczeniu, że chcieliśmy kupić mieszkanie już w pierwszym kwartale 2018 roku i wstrzymaliśmy się z tym zakupem do III kwartału 2021 r. Zobaczcie, ile więcej zapłacimy za takie mieszkanie np. w Szczecinie – to już jest ponad 200 tys. zł.! Dalej mamy Gdynię, Kraków – w zasadzie nie ma miasta w Polsce, w którym te ceny by spadły. A wręcz przeciwnie – przez ostatnie lata wzrosty są naprawdę duże i Ci, co nie wsiedli do pociągu w tamtym okresie, mogą mieć teraz troszeczkę to już jest historia i bynajmniej nie zamierzamy namawiać Was do tego, żeby do rozpędzonego pociągu wskakiwać teraz, bo chcemy Wam pokazać parę dodatkowych nieruchomości vs. zarobkiPierwsza sprawa to ceny mieszkań versus zarobki – również w takim szerszym na ciekawy wykres:Wynika z niego, że najmniejszą dostępność mieszkań w stosunku do zarobków mieliśmy właśnie w 2008 różowa warstwa pokazuje nam ceny mieszkań, a brzoskwiniowa – w jaki sposób rosły średnie wynagrodzenia w sektorze tego wykresu wynika również to, że najwięcej metrów kwadratowych mogliśmy kupić około 2017 r. Czyli generalnie w tamtym okresie mogliśmy sobie pozwolić na więcej. Teraz te nożyce troszeczkę się rozjeżdżają i widać, że jednak relacja zarobków do cen mieszkań już trochę się te ceny mieszkań znowu nam zaczęły uciekać, choć – te nożyce nie są jeszcze tak rozwarte, jak na szczycie poprzedniego cyklu. Widać to również na tym wykresie, który pokazuje, ile metrów kwadratowych mieszkania możemy kupić za średnie wynagrodzenie:Potwierdza się poprzedni wykres, gdzie stwierdziliśmy, że w 2017 r. tak naprawdę było nas stać na więcej. Widać wyraźnie, że w 2007-2008 r. za przeciętne wynagrodzenie mogliśmy kupić bardzo mało metrów. Ale pamiętajmy, że wtedy wystąpiła sytuacja z kredytami frankowymi, gdzie – tak naprawdę – było nas stać na wiele, za naprawdę niewielkie był to rynek rozbuchany?Dokładnie tak – to był rynek niebezpieczny. Dzisiejsze realia udzielania kredytów naprawdę odbiegają od tego, co się kiedyś mieszkań vs. kredyty hipoteczneI skoro o tym mówimy to przejdźmy do tematu cen mieszkań w odniesieniu do danych na temat kredytów tutaj fajny wykres od 2005 roku, na którym możecie zobaczyć, ile miliardów złotych pożyczyli Polacy na mieszkania: Spójrzcie na ostatni rok. To absolutny rekord – 89 miliardów złotych zaciągniętych przy bardzo niskich stopach procentowych. Aczkolwiek pamiętajmy, że jest to efekt opóźnionego popytu z 2020 roku. Ale i tak myślę, że jest to dla banków bardzo dobry zwróćcie uwagę, jak widać korelację pomiędzy wartością udzielonych kredytów a cenami mieszkań – tutaj akurat na tle cen mieszkań w Warszawie: Idealnie się pokrywa. Czyli można powiedzieć, że im większy popyt na kredyty hipoteczne, tym wyższa cena mieszkań. Rynek jest uzależniony w bardzo dużym stopniu od dostępności kredytowej. W tym roku mieliśmy do czynienia z bardzo dużą zdolnością kredytową ze względu na rekordowo niskie stopy. Wielu Polaków mogło sobie pozwolić na mieszkania – na wykresie widać ewidentnie, jak to się ma do średnich cen transakcyjnych nowych mieszkań na przykładzie na kolejnym wykresie macie pierwszy sygnał ostrzegawczy z naszej strony. Zwróćcie uwagę, że szczyt – jeśli chodzi o popyt na kredyty mieszkaniowe – mieliśmy w kwietniu ubiegłego roku i od tego czasu popyt stopniowo maleje. No i styczeń tego roku był naprawdę słaby:Był bardzo słaby. Liczba wniosków kredytowych, która wpłynęła do banków była na poziomie najgorszego miesiąca pandemicznego – kwietnia 2020. Widać, że rynek mieszkaniowy wystartował i wpadł w turbulencje. Można powiedzieć, że prawdopodobnie zaczyna już powoli brakować paliwa do dalszych stóp, raty szybują w górę…Dziś jesteśmy na świeżo po decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Stopy procentowe poszły w górę o kolejnych 50 punktów bazowych:W tej chwili WIBOR 3M wynosi 3,13%, a jeszcze w kwietniu 2021 był na poziomie 0,21%. Przy średniej marży rynkowej na poziomie 2,3%, oprocentowanie kredytu podskoczyło z 2,51% do 5,43%. Co to znaczy? To znaczy, że przy takim kredycie zaciągniętego na 25 lat na kwotę 400 tys. zł – przeciętna rata wzrosła o mniej więcej 644 zł. Czyli z 1796 zł do 2440 zł. Czyli w ujęciu procentowym inflacja skoczyła o tych kilka procent, ale przeciętna rata kredytowa podskoczyła o 36%.Zwróćcie uwagę, jak taki skok oprocentowania wpływa na strukturę raty. Płacimy więcej o 600 złotych, ale w sumie, w tej racie płacimy aż o 1000 złotych więcej odsetek, bo spada nam kwota spłacanego więcej, jeżeli WIBOR podskoczyłby do poziomów tego, jak jest wyceniany dzisiaj przez kontrakty terminowe na stopę procentową – tzw. kontrakty FRA, czyli do 4,5%, to średnie oprocentowanie kredytu ze zmienną stopą podskoczyłoby do 6,8%. A to by oznaczało, że rata wzrosłaby o 55% w stosunku do tego, co było w kwietniu poprzedniego roku. I to właśnie zaczyna być widoczne w tym, że coraz mniej osób po kredyty się niestety – tutaj mamy ryzyko zmiennej stopy procentowej. W Polsce nie są powszechnie dostępne kredyty ze stałą stopą na cały okres kredytowania, więc tutaj niestety 90% kredytobiorców brało kredyty o zmiennej stopie. No i teraz są odczuwane tego skutki – wzrost rat dla niektórych gospodarstw domowych będzie znaczący. Zobaczymy, na jakim poziomie stopy się początek tego roku przyniósł mocne ostrzeżenie, jeśli chodzi o rynek kredytów hipotecznych dla rynku mieszkań vs. PKBOmówimy teraz, jak ceny mieszkań mają się do PKB. Zobaczcie, jak wygląda ta korelacja:Związek PKB i cen mieszkań jest bardzo widoczny na przykładzie Grecji. W okresach, gdy PKB spadało to i ceny nieruchomości szły w dół. Jeżeli PKB odbijało – czyli było trochę więcej dostępnych środków, to ceny mieszkań też odbijały. Widać to pięknie na przykładach innych krajów – np. Włoch, Niemiec, czy nawet u nas, w więc jednym z czynników wzrostu cen nieruchomości jest również wzrost jeżeli sytuacja gospodarcza będzie dobra, to będzie pozytywnie wpływało na rynek nieruchomości. Zresztą w drugą stronę – rynek nieruchomości jest istotnym składnikiem samego PKB, więc to są rzeczy ze sobą inwestorów zagranicznychCoraz więcej mówi się o tym, że jest duży popyt ze strony inwestorów zagranicznych w tym ze strony funduszów zagranicznych. Tomku, czy możesz opowiedzieć, jak to w tej chwili wygląda?Na początek przygotowałem wykres zakupów mieszkań przez obcokrajowców:W większości są to obywatele Ukrainy. W 2020 r. było to 7,5 tys. takich transakcji. Myślę, że dane za 2021 r. będą o wiele wyższe. Może będzie to około 10 tys. – także to też jest jakiś kawałek rynku – stosunkowo nieduży, ale zawsze – zabrany przez że w stosunku do wszystkich mieszkań to jest między 2 a 5%Tak, ale to dobrze – to znaczy, że do kraju napływają różne narodowości, także myślę, że gospodarka może mieć się dzięki temu dobrze. Wspominałeś w czasie naszych dzisiejszych rozmów przed programem, że ciekawie mogą wyglądać kolejne lata, jeśli chodzi o popyt ze strony inwestorów zagranicznych – a konkretnie funduszy. Jak to wygląda teraz i jakie są tutaj prognozy?Ostatnio obserwujemy szturm funduszy inwestycyjnych na rynek polski. Z tym że nie ma dla nich zbyt dużej podaży. Obecnie w obrocie w najmie instytucjonalnym mamy około 7 tys. mieszkań, ale prognozy są takie, że około 2028-2029 r. ta liczba urośnie do 100 ewidentnie wyczuły to, że model mieszkaniowy się u nas zmienia. Polacy – szczególnie to młode pokolenie – na początku, na start nie chcą mieć od razu własności z hipoteką i zamierzają wynajmować. Polacy chcą wynajmować na godziwych warunkach i z tego co wiem, do mieszkań wynajmowanych przez fundusze są naprawdę kolejki. Czyli można powiedzieć, że brakuje na rynku takich jakościowo dobrych mieszkań, o dobrej obsłudze, z gwarancją najmu. Takich, w których nie dojdzie do sytuacji, że będzie nas nachodził Kowalski co trzeci miesiąc i sprawdzał mieszkanie. Generalnie młodzi Polacy potrzebują stabilizacji mieszkaniowej i widać to po efektach zakupów przez wykresie widzimy 7434 mieszkania – to niewiele mówi. Gdybyśmy popatrzyli teraz na nowe mieszkania wprowadzane na rynek przez deweloperów, to jest około 5% tych zakupów – to już daje pewien obraz, ale Ty te 7434 mieszkania przeliczyłeś na wielorodzinny, stumieszkaniowy. To ile to będzie tych mieszkań? 75 budynków wielorodzinnych, więc to nie jest wcale tak mało. To jest naprawdę te prognozy nie biorą pod uwagę regulacji, które mogą być wprowadzane przez polityków, bo – być może – będą jakieś próby ograniczenia popytu ze strony tego typu instytucji i – na razie się nie zapowiada. Wręcz przeciwnie, także tutaj rząd akurat w kwestii mieszkaniowej jedyne co będzie wprowadzał to program „Mieszkanie bez wkładu własnego”. Jeżeli chodzi o jakieś mieszkania socjalne, czynszowe czy ograniczanie dla funduszy, czy jakieś podatki katastralne – nic w tym kierunku na razie się nie mieszkań i domówTrochę porozmawialiśmy o stronie popytowej, więc zobaczmy teraz, co się dzieje jeżeli chodzi o liczbę mieszkań, które są w tej chwili oddawane do wykres mieszkań oddanych do użytkowania przez deweloperów: W 2021 r. była to liczba mniejsza niż w 2020 r., co przy dużym popycie na mieszkania wyczyściło podaż na ten rok i jest ona obecnie bardzo właśnie. Co jest w tzw. pipeline – ile mieszkań trafi w tym roku na rynek?W tym roku może jeszcze niedużo, ale sądząc po rozpoczętych inwestycjach i po cyklu trwania inwestycji, to bardzo dużą podaż deweloperską będziemy mieli prawdopodobnie od połowy 2023 r. i cały 2024 r. Więc tam się może pojawić ciekawy wybór mieszkań. Oferta na 2022 r. jest niestety przebrana. Deweloperzy mają większość mieszkań zakontraktowanych. Rynek wtórny jest już też częściowo przebrany. To też poniekąd jest takim kołem ratunkowym przed tym, co się dzieje teraz na rynku kredytów mieszkania deweloperskie to nie wszystko Zobaczcie co się działo z budową domów jednorodzinnych w Polsce:Jestem tego zdania, że – jak to się mówi slangiem: domy to the moon. Myślę, że idzie era domów i to się nie zmieni. Duża liczba osób jednak chce polepszyć swoje warunki bytowe, sprzedać np. swoje mieszkanie kupione około roku 2010-2015 r. i rozejrzeć się za domami jednorodzinnymi. To jest taki trend, który był obserwowany na Zachodzie i myślę, że zawita również do zebrał też dane, żeby sprawdzić, jak ogólnie wygląda liczba mieszkań oddanych do użytkowania od 1970 roku:Zobaczcie, zaznaczyliśmy tutaj taką ciekawą strzałkę. Na tym wykresie uwzględniamy nie tylko mieszkania deweloperskie, które zazwyczaj przykuwają uwagę, ale również właśnie domy, mieszkania socjalne wszelkie mieszkanie plus mieszkania wybudowane przez jakąkolwiek jesteśmy w erze w erze Gierka! Bardzo dużo mieszkań zostało oddanych do użytku w 2021 r. Widać, że ten trend trwa od początku 1995 roku w górę. Jest chęć nabycia tych mieszkań, jest chęć poprawy warunków bytowych. Generalnie na rynku jest przeświadczenie, że brakuje mieszkań. Mogę powiedzieć, że tych mieszkań jako tako nie brakuje, bo jest 15,2 miliona mieszkań, a 14,8 miliona gospodarstw domowych – więc książkowo nie ma deficytu. Ale też nie można wrzucać całego kraju do jednego worka. Są deficyty punktowe, są też takie deficyty związane z jakością towaru. Bardziej bym się skłaniał ku temu, że nie chodzi tu o ilość, ale o jakość tego, jakie mieszkania w Polsce tak, bo w tego typu statystykach pusty dom na przedmieściach też jest oczywiście gospodarstw domowychSkoro powiedzieliśmy o liczbie mieszkań, no to została kwestia liczby gospodarstw domowych. Widzieliśmy, że po stronie podaży ten wyskok był istotny i dlaczego liczba gospodarstw domowy jest taka ważna. Zobaczcie, jak wyglądają prognozy dla Polski według GUS-u:To są prognozy z 2018 r. – prawda?Tak, z 2018 r. – one mogą być trochę jeszcze nawet niedoszacowane, bo nie uwzględniały migracji zewnętrznych, ale widać tutaj, że do 2030 r. ta liczba gospodarstw domowych według prognoz GUS-u będzie rosła. To też jest ważny czynnik na rynku nieruchomości, bo te gospodarstwa domowe będą musiały mieć – czy to w postaci najmu, czy jakiejkolwiek własności – mieszkanie. A że następuje też centralizacja do większych miast, więc tutaj te duże miasta mogą w długim terminie się mieszkań – demografia, migracjeI tu dochodzimy do tematu migracji. Tomek wspomniał o migracjach zewnętrznych – czyli np. ogromny napływ Ukraińców, ale też obywateli innych krajów, którzy kupują nasze mieszkania. Są to również migracje wewnętrzne, czyli z obrzeża dużych miast do dużych miast, aczkolwiek zobaczcie – to jest populacja Polski ogółem i prognoza liczby populacji: I teraz popatrzmy na Warszawę. Tutaj dane, do których dotarliśmy z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk, opublikowane na portalu 300GOSPODARKA: Jeżeli chodzi o Warszawę, to liczba ludności w Warszawie do 2028 r. ma rosnąć, ale potem ma się są prognozy. Myślę, że do tych dużych ośrodków – a szczególnie Warszawy – to jednak będzie napływ ludzi. Te młode pokolenie, które ma teraz, powiedzmy, 15-20 lat może mieć taki trend opuszczania swoich małych miejscowości i migracji do większych ośrodków – w tym Warszawy, Gdańska, Krakowa i Wrocławia. Także tutaj myślę, że te miasta będą nadal mogły mieć napływ ludności przynajmniej przez najbliższych parę latWięc częścią odpowiedzi na pytanie: czy warto kupić mieszkanie w 2022 r., jest również uzupełnienie tego pytania o stwierdzenie: gdzie to mieszkanie kupić. Przytoczę w tym miejscu komentarz z mojego bloga, który był umieszczony pod artykułem na temat mieszkań:Ten komentarz brzmi bardzo współcześnie, a został zamieszczony w 2014 r., kiedy pierwszy raz publikowałem na temat rynku nieruchomości. Jak widzicie, prognozy demograficzne nie zawsze muszą znaleźć odzwierciedlenie w cenach mieszkań. Trzeba brać pod uwagę, że to są trendy – podam przykład Berlina. Wszyscy mówią, że jest tak dużo mieszkań, a ja ostatnio czytałem najnowsze badania Housing Europe, z których wynikało, że w Berlinie brakuje dobrego towaru mieszkaniowego w wysokości 2 milionów mieszkań! Naprawdę widać, jakie jest zapotrzebowanie na dobrej jakości mieszkania w dużych ośrodkach. Potrzeby mieszkaniowe zmieniają się na plus i nie każdy chce mieszkać w starszym budownictwie rynek nieruchomości na tle świataSkoro wspomniałeś o Berlinie, to rzućmy okiem na polski rynek nieruchomości na tle świata. I tu przygotowałeś ciekawą tabelę, która pokazuje na jednym obrazku dość charakterystyczną specyfikę naszego rynku: Dokładnie – tutaj widzimy naszą mentalność, jakieś zaszłości historyczne itd. Aż 70% nieruchomości w naszym kraju to pełna własność bez kredytu hipotecznego. Zauważ, że w Niemczech to ok. 25%. Ale to nie wszystko. Zobaczcie, ile osób w Niemczech wynajmuje – 47,3%, gdzie w Polsce to zaledwie 5,4%. Różnica jest kolosalna. Raptem 11% mieszkań w Polsce jest kupionych w tej chwili na kredyt. Oczywiście rynek kredytowy w Polsce ma raptem kilkanaście lat, bo tak naprawdę zaczął się w 2004-2005 dane BIK-u, które się ostatnio pojawiły, to 13,3% dorosłych Polaków posiada obecnie kredyt hipoteczny. Także wcale to nie jest tak, że jesteśmy aż tak bardzo zakredytowionym narodem. Wspominaliśmy też, że aż 88 miliardów kredytów hipotecznych zostało udzielonych w zeszłym roku – z tego myślę, że około 40 mld dotyczy mieszkańców Warszawy. Czyli mieszkańcy Warszawy się zakredytowali na około 40 mld złotych. I to nie dotyczy nieruchomości w Warszawie, ale tego, że Warszawiacy mogli też inwestować w różnych częściach wykres pokazuje ostatnią dekadę – w zasadzie 11 lat – jak wygląda Polska na tle innych państw pod względem wzrostu cen nieruchomości i wzrostu cen najmu: Szczerze mówiąc, gdy rozmawiam ze znajomymi z innych krajów, to dla nich ceny w Polsce są bardzo niskie, i te wzrosty też nie były za wysokie. To, co się dzieje np. w Czechach, lub tak jak tu widzimy: w Estonii, czy w innych państwach – te wzrosty były naprawdę kosmiczne i one były odrealnione od zarobków, które mają ludzie. Mam też znajomych w Pradze i oni mówią, patrząc np. na Warszawę, że jeśli u nas jest bańka, to u nich jest jakaś lawina lub piekło. Także Polska wcale na tle innych miast, czy na tle innych krajów nie wygląda źle. Te ceny nie są aż tak żebyśmy mieli jasność – to nie jest tak, że ceny nieruchomości zawsze rosną, że zawsze należy kupować mieszkania nie patrząc się na to co się dzieje na rynku. Tak jak rozmawialiśmy z Tomkiem, jest dużo w tej chwili powodów do niepokoju – do prognozowania tego, że być może mamy już sytuację przegrzania i czas na przynajmniej jakąś korektę. Tomek pokazał także, jak w różnych miastach na świecie w ciągu ostatnich 10 lat zachowywały się ceny mieszkań w ujęciu nominalnym:Na czele dołu tabeli Kijów – minus 40% nominalnie. Dalej mamy Rzym, Madryt, Ateny i Limassol na Cyprze. Na drugim biegunie mamy Istambuł – potężna inflacja i wzrost cen o 292%. Dalej mamy Pakistan, Bombaj, Santiago, Oakland i Hongkong – to spektakularne warto kupić mieszkanie w 2022 r. – scenariuszeNo i teraz kilka scenariuszy na 2022 r. Pokazaliśmy Wam dane i to, co wpływa na rynek nieruchomości. Zawsze, kiedy mówimy o scenariuszach i o możliwych prognozach wyciągam taką zabawkową szklaną kulę. Dlaczego? Bo chcę, żebyście pamiętali, że to są tylko spekulacje i jakieś założenia. Patrzymy na to, co się dzieje w tej chwili na rynku i w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie Tomek będzie się starał powiedzieć, czego się na tym rynku można spodziewać. A ja podzielę się moją opinią. Miejcie do tego duży dystans, bo oczywiście nie znamy przyszłości. Szklana kula nie podpowiada, co będzie naprawdę. Tomek – Twoim zdaniem: spadki czy wzrosty w 2022 r.?Może podzielę rynki: rynek pierwotny i rynek wtórny. Rynek pierwotny, jak już wcześniej wspomniałem na 2022 r. ma już praktycznie wyprzedaną ofertę. Więc tutaj deweloperzy mogą się obronić, jeżeli chodzi o te czynniki jest wyprzedana oferta mieszkań, które teraz są w budowie. One będą oddawane do użytkowania w tym roku?Dokładnie. Co innego rynek wtórny. Jeśli naprawdę popyt mocno zahamuje, a wszystko na to wskazuje, że do połowy roku tak będzie. Głównie ze względuna utratę zdolności kredytowej i inne czynniki – odeszli z rynku gotówkowcy, bo się boją już za bardzo inwestować, dużo flipperów odeszło, także troszeczkę brakuje tej rakiecie popytowej paliwa do dalszych wzrostówMyślę, że ze strony deweloperów, ten rok będzie rokiem obserwacji, a nawet już widzę, że niektórzy deweloperzy ciut wyżej wystawili swoje oferty. Ale to są oferty na 2024 r. i tam się pojawi duża podaż mieszkań – to będzie od połowy 2023 do 2024 r. Będzie w czym wybierać. Jak na razie ten rok jest przebrany, a poza tym deweloperzy mają taki problem, że koszt budowy i te wszystkie opodatkowania – Nowe Łady i wszystkie inne czynniki bardzo podniosły koszt budowy. Pojawia się więc problem rosnącego kosztu budowy ze spadkiem myślę, że będzie korekta na rynku wtórnym. Powinna się pojawić od połowy roku, bo sporo ludzi, którzy nie będą mogli sprzedać, zejdzie z cen. Te ceny były przez ostatni rok nieadekwatnie napompowane do jakości niektórych mieszkań, więc tu może się pojawić trochę spadek. Zobaczymy – wszystko będzie zależało od drugiej połowy tego roku. Zobaczymy, na jakim etapie zatrzymają się stopy procentowe, bo to jest bardzo ważny bodziec dla rynku. Jeżeli będzie wyraźny sygnał zatrzymania stóp, inflacja trochę spadnie i będzie odwrót – wtedy może ta niepewność z rynku trochę zejść. Nastąpi efekt przyzwyczajenia rynku do danych cen, on potrwa około pół roku i wtedy myślę, że przyszły rok nadal będzie się cieszył w miarę stabilnym jest też drugi czynnik – bo może być tak, że inflacja będzie rosła, i stopy także. Do tego może się nałożyć czynnik gospodarczy np. jakiś spadek, spowolnienie gospodarcze, stagflacja, o której się bardzo dużo mówi. Wtedy będzie się należała jakaś korekta – zarówno na rynku wtórnym jak i na rynku pierwotnym. To zależy od wielu czynników. Gdybyśmy się spotkali koło czerwca, wtedy będzie łatwiej troszeczkę prognozować, bo zobaczymy, jak ta sprzedaż deweloperska na 2024 r. i końcówkę 2023 r. postępuje – teraz jest bardzo dużo niewiadomych. Jedno jest pewne – zaczyna powoli brakować paliwa do dalszych spektakularnych wzrostów i rynek troszeczkę wpadł w turbulencje. Pojawia się pytanie – czy lądujemy, czy lecimy dalej na lotnisko docelowe. Warto też zaznaczyć, że rynek jest jednak cykliczny i to nie jest tak, że cały czas wszystko rośnie. Musi być też trochę momentu wytchnienia, troszeczkę uspokojenia – to każdemu naprawdę dobrze zrobiMuszę Cię teraz trochę przycisnąć. Na rynku jest dużo sygnałów ostrzegawczych. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, ale raczej ten szczyt wzrostu cen mieszkań wydaje się być bardzo blisko albo tuż przed nami, albo – być może – już za szczyt – myślę, że tak, że ta dynamika wzrostu nie będzie tak intensywna. Zdziwiłbym się bardzo, gdyby ceny rosły tak mocno jak w 2021 lecą – jak widać na początku roku na łeb na szyję. Stopy procentowe idą w górę. Styczeń był fatalny. Teraz mieliśmy w lutym kolejną podwyżkę stóp procentowych. To raczej przemawia za tym, że te ceny mogą spadać. Ty rozróżniasz mocno rynek wtórny od pierwotnego – czyli mówisz, że na rynku wtórnym szybciej byś obstawiał spadki. Rynek pierwotny – niekoniecznie. To powiedz, co się dzieje teraz jeśli chodzi o sprzedaż deweloperów, i dlaczego uważasz, że te ceny niekoniecznie muszą u deweloperów jakoś mocno się prostej przyczyny – w tym roku nie ma praktycznie podaży jak wyglądały styczeń i luty, jeśli chodzi o sprzedaż?Bardzo słaba – nie będę tutaj oszukiwał. Grudzień jeszcze jako tako, ale gdy rozmawiam z różnymi biurami sprzedaży – we Wrocławiu, w Gdańsku, w Warszawie – to ten rynek naprawdę mocno wystopował. Zniknęli częściowo gotówkowcy, zniknęli też młodzi ludzie, bo tak naprawdę chyba ich przy tych cenach nie stać. Musi nadejść jakaś pierwsza oznaka to jest to, że wycofują się ludzie, którzy już mieli podpisane umowy rezerwacyjne i chcieli kupić mieszkania za gotówkę? Może nie tyle, że były już umowy rezerwacyjne. Chodzi raczej o to, że kiedy dzwonimy w biurach sprzedaży do stałych klientów, to ci stali klienci przy nowych ofertach już odmawiają. Jest trochę panika wśród flipperów – czyli wśród tych osób, które kupują mieszkania, remontują je, adaptują itd. Także oni już widzą, że mogą nie upłynnić towaru. Dlatego wydaje mi się, że jeżeli dalej będzie taka sytuacja, to rynek flipperski – czyli tak naprawdę rynek wtórny również może troszeczkę pociągnąć w widać jeszcze obniżek cen – pomimo tej słabszej sprzedaży. Jakie sygnały będą nam mówić, że chyba idzie obniżka cen również u jest jeden – duży popytPamiętam poprzedni cykl – gdy zaczynały się o co chodzi. Generalnie trzeba podkreślić, że rynek nie reaguje od razu. Rynek nieruchomości – szczególnie ten pierwotny – reaguje z dużym opóźnieniem. Myślę, że to jest okres co najmniej 6-10 miesięcy, więc wtedy dopiero będziemy mogli coś zobaczyć. Tak naprawdę pierwsze sygnały zobaczymy wtedy, gdy popyt będzie duży. Ale trzeba patrzeć pod kątem tego, czy deweloperzy zaczynają się mocno reklamować, czy zaczynają dawać np. komórkę w gratisie, lub miejsce postojowe za połowę ceny. To już będą pierwsze sygnały, że można iść do dewelopera i się na marże – mają z czego schodzić?Zawsze jest z czego zejść. To jest takie mityczne powiedzenie, że…Negocjujcie! Negocjujcie!… że z pewnego poziomu marży nie można zejść. Oczywiście, że można to jest produkt, tak jak każdy inny i jeżeli nie będzie klienta, trzeba się będzie dostosować i negocjować. Ja osobiście myślę, że będzie można fajnie ugrać u deweloperów ceny większych mieszkań, bo na te mniejsze cały czas będzie popyt. Ale jeśli ktoś planuje kupić mieszkanie w 2023 lub 2024 r. – wtedy będzie duży wybór i tam będzie można już fajnie negocjować. Zobaczymy, co z gospodarką. To jest za 10 punktów. Masz gotówkę na koncie, chcesz kupić mieszkanie – czy Ty kupiłbyś dla siebie mieszkanie dzisiaj?Małe czy duże?To jakie byś kupił, a jakiego jeżelibym szukał mieszkania takiego dla rodziny, to mam jedną radę: żeby nigdy nie kupować na siłę. Wtedy jest największa spekulacja cenowa, a to jest najgorsze, co może być. Zazwyczaj klienci kupują wtedy nie takie mieszkanie, jak by chcieli, więc jeżeli ma się gotówkę – warto poczekać. Szczerze, przy tych czynnikach, które są obecnie na rynku, nie spodziewałbym się drugiej fali tak spektakularnych wzrostów. Gdybym nie znalazł w tym roku dużego mieszkania, które by mi się spodobało, poczekałbym na 2023 r. – nawet kosztem tego, że może być ciut drożej. Wydaje mi się, że będzie większy wybór i wtedy będzie można wybrać mieszkanie takie, jakiego chcemy. Naprawdę – nie kupujcie na siłę mieszkań pod swoje potrzeby życiowe, bo to jest najgorsze, co może być – to jest najgorsza spekulacja. Często ludzie, którzy zaoszczędzili np. 30-50 tysięcy złotych potem sobie plują w brodę, że im się np. źle mieszka, mają słaby widok, mieszkają albo przy jakiejś pętli, albo przy tramwaju mamy bańkę na rynku nieruchomości?Ostatnie pytanie: czy mamy bańkę? Spójrzcie na poniższy indeks przygotowywany przez firmę UBS: Firma UBS tworzy co roku takie fajne zestawienie: Global Real Estate Bubble Index jest to indeks pokazujący, czy w danym mieście jest jakieś ryzyko bańki. No i Warszawa w zasadzie chyba w tym indeksie nigdy nie była jako miasto o wielkim ryzyku bańki. Zresztą widać po tym indeksie, że jest to godziwa wycena – przynajmniej zdaniem UBS-u i na tle innych rynków. Gdy wspominałem bańkę z 2007, to powiedziałeś: jaka tu była bańka to była to jest niepopularne, ale my jeszcze chyba nie przeżyliśmy bańki. Bańkę to miała Japonia – ceny miały zjazd w kształcie litery „V”. To, co się działo u nas w 2007, ja bym nazwał większą korektą i niepopularnie powiem, że my bańki na nieruchomościach jeszcze nie jak to? Nie pamiętasz tych cegieł sprowadzanych z Niemiec? To było szaleństwo! Kolejki do biur sprzedaży…Ale dzisiaj jest podobnie. Niektóre materiały budowlane są ściągane z Niemiec – np. ostatnio brakowało cementu na rynku. I on był ściągany z Niemiec. Mamy do czynienia z dużą spekulacją na materiałach budowlanych – zobaczymy, jak to będzie, ale ja obstawiam, że ceny materiałów budowlanych zaczną spadać w trzecim i czwartym kwartale tego się mieli założyć, przyjąłbyś taki zakład, że o 5, może 7% średnie ceny na rynku nieruchomości mogą w ciągu najbliższego roku, dwóch spaść?Na wtórnym bym się założył, że na pierwotnym?Na pierwotnym to zależy od sytuacji gospodarczej. Jeżeli musiałbym postawić, to wydaje mi się, że w ciągu roku jeszcze nie w ciągu półtora roku? Dwóch?Na dużych mieszkaniach. Na małych to już wszystko na dziś. Mam wielką nadzieję, że przedstawione w tym artykule dane, wykresy i statystyki pomogą Ci wyrobić sobie własne zdanie na temat rynku nieruchomości i tego, czy warto kupić mieszkanie w 2022 r. Koniecznie daj znać w komentarzu, co poradziłbyś bliskiej osobie, która zastanawia się teraz nad kupnem nieruchomości.
GośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Co się bardziej opłaci kupić mieszkanie na kredyt i płacić bankowi złodziejskie odsetki? Biorąc 300 tys. będę musiała oddać bankowi przez 30 lat w przybliżeniu 2 razy tyle ile wzięłam, czy nie lepiej byłoby wynająć mieszkanie za mniejsza kwotę niż miesięczna rata kredytu hipotecznego, a zaoszczędzoną kwotę jakoś dobrze lokować i szybciej zarobić na te mieszkanie niż 30 lat?Ostatnio edytowane przez KredytnaM; Sobota 26 styczeń 2013 0:44GośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?pytanie tylko za ile mniejszą kwotę w porównaniu do raty kredytu hipotecznego uda ci sie wynająć mieszkanie? myślę że małe szanse żeby coś tu zaoszczędzić?MikolinPostów: 9Nowy Sączwoj. małopolskieNa forum od: 2012-02-26Temat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Musisz pamietać, że wartość mieszkania powinna stale rosąć. Oczywiście wtedy, gdy bedziesz jego właścicielką. Wpłacając różnicę pomiędzy ratą a opłatą za wynajem na lokatę bankową, musiałabyś czekać bardzo długo, zanim uzbierałaby się kwota potrzebna do zakupu mieszkania. A inwestując w inny sposób, zawsze jesteś narazona na ryzyko związane z utratą postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?jak można tanio kupic i drogo wynając to czemu nie, tylko kto widział tanie mieszkania GośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Czasami coś można tanio kupić. Szczególnie jak ktoś chce szybko pozbyć się mieszkania i na przykład wyjechać w świat albo gdy ktoś przeprowadza sie do nowego domu. I wtedy nawet biorąc kredyt na to mieszkanie, i tak płacimy niższą ratę, niż wynajmujący płaci nam. Oczywiście pod warunkiem, że nam płaciGośćWrocławTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?zdecydowanie lepiej kupić na kredyt niż wynajmować przez całe życie i zostać z niczym, spłata kredytu na mieszkanie to wyższy wydatek rzędu 300-500 zł miesięcznie w dużych miastach, ale spłacając gromadzimy przecież swój kapitałGośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?nie ma co się zastanawiać, na dłuższą metę wynajmować po prostu się nie opłaci, mamy chyba najwyższe w europie stawki za wynajem mieszkań biorąc proporcję do naszych zarobków, wynajmować warto tylko na krótki okres, jeżeli mamy zamiar osiąść na stałe w danym mieście to lepiej już wziąć te obciążenie na siebie jakim będzie kredyt hipotecznyGośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?odpowiedź jest prosta wg mnie, jak nie ma pewności że będziesz miał tę samą pracę którą masz, że może zdarzyć się sytuacja że będziesz zmuszony szukać pracy w innym mieście to wynajmować, a jeśli masz swój fach, prowadzisz własny interes czy masz tzw ciepłą posadkę to lepiej wziąć kredyt hipotecznyKrzysiekLesznoTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Zakup na kredyt jest opcją dla przysłowiowych zwykłych zjadaczy chleba. Jeśli zarabiasz do kilku tysięcy złotych miesięcznie, nie masz zbytnich oszczędności, ani widoków na np. spadek po rodzicach czy dziadkach to wchodź w jest tak naprawdę opłacalny tylko wtedy, gdy np. rozwijamy swoją karierę (lekarza, prawnika itp.) i wiemy, że za kilka lat będziemy mieli te 100-200-300-400-500 (niepotrzebne skreślić) tysięcy w ręce. Wtedy coś sobie wynajmujemy, a po np. 5 latach kupujemy wymarzone lokum za gotówkę. Niestety jest to opcja przewidziana głównie dla tych bardziej majętnych. sandikPostów: 18Rybnikwoj. śląskieNa forum od: 2012-11-22Temat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Można na rynku nieruchomości znaleźć ciekawe mieszkania za niewysokie odstępne, ale taka możliwość jest tylko w mniejszych miejscowościach, które nie liczą więcej niż 50 000 mieszkańców. Takie odstępne to około 400 do 500 złotych. A więc niewiele, a jakby taką ratę kredytu hipotecznego mieć, to na 30 lat bank nie pozyczyłby nam nawet 100 000 złotych. Więc chyba lepiej sobie wynajmować takie mieszkanie.
Niedawno po raz pierwszy skorzystałam z jakże już znanej strony AIRBNB – i pomyślałam sobie, że podzielę się tym doświadczeniem na blogu, bo było naprawdę interesujące. Tym bardziej, że wynajęłam mieszkanie w Madrycie – spodziewałam się wizyty 3 osób i to ja byłam odpowiedzialna za zapewnienie im lokum. Zajęłam się tym z przyjemnością. Teraz chętnie opowiem jak przebiegł mój pierwszy kontakt z Airbnb w Madrycie. AIR BNB – co to jest? Jest to strona, na której możemy wynająć mieszkanie, pokój, kawalerkę, apartament… co nam tylko przyjdzie do głowy – chyba w każdym mieście świata! I w każdej cenie. I praktycznie na każdej długości okres czasu – od jednej nocy do nawet miesięcznych pobytów (słyszałam i o takich). Od kogo wynajmujemy? Od osób, które zajmują się tym zawodowo, mają wolne mieszkanie albo i nie – są osoby, które na dni, które mają zarezerwowane, przeprowadzają się do innego mieszkania (do rodziców, do partnera, itp). Nie wnikając w słuszność lub nie takiego rozwiązania, zaczęłam szukać tego, co mnie interesowało. Rejestracja na Airbnb Aby dokonać wyszukiwania na stronie można (choć nie trzeba) się zarejestrować. Ale poczekaj! Jeśli jeszcze nie jesteś zarejestrowany, wytrzymaj chwilę i doczytaj tekst do końca. Coś Ci powiem 🙂 Należy wpisać kryteria, które nas interesują: miejsce (w moim przypadku to był Madryt), daty, ilość osób, zakres cenowy, a także czy interesuje nas wynajem całego mieszkania czy tylko na przykład pokoju (podczas gdy w mieszkaniu będzie jego właściciel). Proces rezerwacji Jeśli jakieś mieszkanie/pokój nam się spodoba, możemy skontaktować się z właścicielem. Nie musimy od razu robić rezerwacji i tak naprawdę ja radzę najpierw skontaktować się z właścicielem żeby upewnić się, czy w wybranych datach mieszkanie na pewno jest wolne (a może, w tak zwanym „międzyczasie”, ktoś już je wynajął na te dni?). Ja chciałam się przede wszystkim dopytać o dokładną lokalizację – ulica, na której znajdowało się mieszkanie była dość długa, a w ofercie nie był podany numer – takie są zasady Airbnb. Nie można także podawać swojego numeru telefonu, gdyż będzie to potraktowane jako próba obejścia pośrednictwa portalu i chęć umówienia się z właścicielem na własną rękę. Gdy napiszemy wiadomość do właściciela mieszkania i podamy mu nasz numer telefonu, odbiorcy pokaże się ona jako ciąg krzyżyków XXXXX – w efekcie kontakt telefoniczny nie będzie możliwy. Tak się zabezpieczają – ale warto pamiętać, że jest to także zabezpieczenie dla nas – jeśli wpłacimy właścicielowi pieniądze za pośrednictwem portalu, jesteśmy chronieni przez Airbnb (gdyby okazało się na przykład że mieszkanie nie istnieje lub jest inne niż na zdjęciach). Jest to też dobry moment, aby sprawdzić jak się odbywa kontakt z właścicielem: czy odpisuje nam szybko i miło, czy jego wyjaśnienia są dla nas jasne, czy ogólnie daje nam dobre wrażenie. Muszę przyznać, że najpierw napisałam do jednej dziewczyny, której mieszkanie na zdjęciach było bardzo ładne, z klimatem, ale niestety ostatni znak jej obecności na portalu był w 2015 roku (a ja wcześniej tego nie zauważyłam, korzystałam ze strony po raz pierwszy i jeszcze nie wiedziałam na co trzeba zwracać szczególną uwagę), no i nie doczekałam się odpowiedzi 😉 Musiałam szukać dalej. Czy Airbnb jest bezpieczne? Skąd mam wiedzieć, że mieszkanie wygląda jak na zdjęciu? I że właściciel jest normalnym człowiekiem, a nie psychopatą? Na pewno zadanie sobie takich pytań przed nocowaniem u kogoś w domu nie jest niczym dziwnym. Ja sama się o to martwiłam. Najlepszym wskaźnikiem będzie po prostu dokładne przeczytanie recenzji zamieszczonych przy ofercie – aha, no tak, nie wspomniałam jeszcze o tym, że po każdym pobycie zarówno właściciel mieszkania, jak i osoba wynajmująca, jest proszona o wystawienie oceny. Oceny wszystkiego, od kontaktu z drugą osobą, do stanu mieszkania, lokalizacji, czystości, opinii czy zdjęcia lokalu odpowiadają rzeczywistości.. Dużo pozytywnych opinii jest kluczem do miłego pobytu w warunkach, jakie sobie wypatrzyliśmy. A mieszkanko, które wypatrzyłam ja, prezentowało się następująco: Mieszkanko, które wynajęliśmy przez Airbnb w Madrycie. Zdjęcie wykorzystane za zgodą właściciela. Super host – bardzo ważna sprawa! Słyszałam kilka skarg (co w porównaniu z wieloma pozytywnymi opiniami, w tym i moją, jest niewielkim ułamkiem procenta), że komuś rezerwacja na AirBnb została anulowana przez właściciela mieszkania tuż przed przyjazdem i że praktycznie nic już nie można z tym zrobić. Może i tak… ale ja mam na to skuteczny sposób. Wyszukując mieszkanie/pokój możesz zaznaczyć w filtrach (tam gdzie wybierasz lokalizację, daty itp), że chcesz zobaczyć tylko oferty od Super Hostów, czyli właścicieli mieszkań, którzy spisują się na medal. Takie odznaczenie jest czymś szczególnym, udzielonym na podstawie świetnych opinii gości (na dodatek tych anonimowych – których właściciel nie widzi). Jeśli ktoś spełnia wszystkie kryteria, ma piękne mieszkanie i jest z nim świetny kontakt (itp. itd.), to dostaje znaczek Super Host. Super Host zastanowi się 150 razy przed odwołaniem rezerwacji – to by mogło zrujnować jego osiągnięty status! Drugim trickiem jest sprawdzanie w opiniach, czy właściciel mieszkania już kiedyś odwołał rezerwację (pojawia się tam taka informacja, jako jeszcze jedna „opinia”). Ja widząc, że jakiś host odwołał rezerwację, nie wybiorę się już do takiego mieszkania – może akurat sytuacja się powtórzy na moim urlopie? Nie dziękuję. Ogólne zasady Airbnb Każda oferta ma tak zwany regulamin domu – jest to lista zasad, których należy bezwzględnie przestrzegać w danym mieszkaniu. Dotyczą one najczęściej zwyczajnych spraw: czy można palić i jeśli tak to gdzie, czy są akceptowane zwierzęta, ile maksymalnie osób może zamieszkać w mieszkaniu i czy jest jakaś dopłata powyżej danej liczby osób, czy jest doliczane sprzątanie, czy właściciel zapewnia ręczniki i kosmetyki podstawowej higieny osobistej, itp. Gdy właściciel potwierdzi, że w interesujących nas dniach mieszkanie jest wolne, możemy przystąpić do płatności. Noclegi należy zapłacić przed przybyciem, za pośrednictwem strony Airbnb. Gdy wszystko okaże się w porządku (mieszkanie i lokalizacja jak w ofercie), Airbnb przekaże pieniądze na konto właściciela. Na zgłoszenie ewentualnych uwag mamy dobę od momentu naszego zakwaterowania. W moim przypadku nie mieliśmy żadnych uwag, mieszkanie okazało się dokładnie takie jak na zdjęciach i wszystko było w porządku. Bardzo podobała mi się weryfikacja numeru telefonu i polecam ją przeprowadzić (o ile nawet to nie jest obowiązkowy punkt, już nie pamiętam). Po wpisaniu naszego numeru telefonu, na komórkę przychodzi nam sms z kodem, który musimy wpisać na stronie. Dzięki temu potem, tuż przed podróżą, przychodzą do nas wiadomości z przypomnieniami o terminach pobytu, a gdy właściciel mieszkania do nas napisze jakąś wiadomość na portalu, od razu dostajemy wiadomość sms, co jest ważne – wiadomo że w podróży nie jesteśmy zawsze online, a taki sms od razu nas informuje, że musimy sprawdzić skrzynkę odbiorczą. Kontrowersje Airbnb – Barcelona Nie wiem jak sprawa wygląda w innych miejscach, ale w Barcelonie (jako chyba jedynym póki co mieście Hiszpanii) Airbnb nie jest zbyt mile widziane przez władze. Hm, w zasadzie to eufemizm: władze miasta nałożyły na portal Airbnb grzywnę w wysokości euro za prowadzenie takiej działalności. Dlaczego? „Za ogłaszanie nielegalnych ofert wynajmu mieszkań”. Dwa główne problemy są następujące: 1. właściciele mieszkań często nie mają licencji na prowadzenie takiej działalności, co nie jest zgodne z prawem (abstrahując już od płacenia lub nie podatku dochodowego! Wiem, że są osoby, które płacą taki podatek i zgłaszają swoje dochody). Jaki jest problem w tym przypadku? A taki, że od ponad 2 lat w Barcelonie nie są już wydawane licencje na zakwaterowanie turystyczne. Według władz miasto przyjmuje już i tak za dużo turystów. Fajnie co? Turyści przyjeżdżają tam zostawiać pieniądze, jeść lokalne przysmaki, płacić 15 euro za wejście do Sagrada Familia, a władze ich nie chcą. Ja też nie chcę Barcelony i pisałam o tym TU. 2. Przez taki wynajem krótkoterminowy ceny wynajmu długoterminowego wzrastają. Wyobraź sobie, wynajmujesz komuś mieszkanie na cały miesiąc, z umową na rok, bierzesz za to np. 800 euro miesięcznie. Ale wynajmując takie mieszkanie kilka razy w miesiącu na krótsze pobyty możesz zarobić 1000, 1200 euro…. Jedni wybiorą stabilnego lokatora na cały rok z góry, a inni właśnie możliwość większego zarobku. To powoduje, że ceny mieszkań na wynajem długoterminowy są jeszcze wyższe, aby zrekompensować tę różnicę. I właśnie przeciwko temu protestują władze Barcelony. Według ich wyliczeń wzrost cen wyniósł 15% od 2007 roku do 2016. Opinie wśród samych Hiszpanów są BARDZO zróżnicowane, jeśli ktoś rozumie hiszpański, polecam zapoznanie się z artykułami, do których linkuję poniżej, a także z komentarzami do nich. Moim zdaniem każdy może robić ze swoim mieszkaniem to, na co ma ochotę, jest wiele osób, które nie korzystają stale z mieszkania i nie chcą go wynajmować na dłuższy czas, chociażby dlatego, że pracują w innym mieście, za granicą (co w obecnej sytuacji gospodarczej w Hiszpanii jest bardzo częste, mnóstwo moich hiszpańskich znajomych musiało wyjechać ze swojego miasta, bo nie znajdowali tam pracy lub wyjechali za granicę) i od czasu do czasu chcą przyjechać – jeśli mają mieszkanie zgłoszone w Airbnb, na ten okres nie akceptują gości. Jeżeli taka możliwość zostanie im odebrana, to albo mieszkanie będzie stało puste (a hipoteka nie zapłaci się sama…), albo będą musieli wynająć je na dłuższy okres (czyli sami nie będą mieli dostępności mieszkania w razie potrzeby). Mieszkania kupowane jako inwestycja? No własnie, jeśli ktoś ma czas się tym zajmować, to dlaczego ma mieć mniejszą stopę zwrotu inwestycji wynajmując ją na długi termin, a nie na doby? Oczywiście dla mnie kwestia legalności takiego interesu nie podlega dyskusji: osoba wynajmująca mieszkanie musi mieć uwzględnione te dochody w rozliczeniu z Urzędem Skarbowym, niezależnie od lokalizacji. Jeśli jednak patrzę na to z innej strony: ceny za wynajem mieszkania czy pokoju w takiej Barcelonie potrafią być kosmicznie wysokie – rozumiem także postawę administracji, która chce zadbać o to, aby każdy obywatel miał swoje miejsce w mieście za rozsądną cenę. Ale jej nie podzielam. No to jakie jest to mieszkanie, które wynajęłam? Jeśli ktoś chce zajrzeć i zobaczyć jak wygląda przykładowe mieszkanie z Airbnb, to bardzo proszę: nasze mieszkanko w Madrycie TU. Było naprawdę bardzo fajne, około 15 minut od katedry La Almudena. Serdecznie polecam, kontakt z właścicielami jest błyskawiczny i bardzo sympatyczny. Prezent ode mnie (i dla mnie) Jeśli zainteresowałeś się ideą Airbnb i chciałbyś założyć konto, aby skorzystać z niego podczas swoich następnych wakacji w dowolnym miejscu na świecie, możesz się zarejestrować TUTAJ. Jest to mój link polecający, co oznacza, że przy rejestracji z niego otrzymasz około 138 złotych na swoją pierwszą rezerwację. I ja też (choć już mniej) 🙂 Zapraszam więc do rejestracji, mam nadzieję, że Twoje wymarzone wakacje odbędą się jak najszybciej! Pamiętaj też, że Airbnb nie oznacza spania na kanapie u kogoś w mieszkaniu, podczas gdy domownicy chodzą nad Twoją głową – dostępne są tam piękne mieszkania, pięknie udekorowane, z wieloma udogodnieniami, które są wynajmowane w całości! Oczywiście wynajem pokoi także jest dostępny i niektóre z nich aż zapierają dech w piersiach, są takie ładne, ale decyzja zależy do każdego z osobna. Zyskaj ponad 100 złotych przy rejestracji z polecenia. KLIK. (dokładna kwota jest zależna od kursu walut) INNE MIESZKANIA AIR BNB, w których miałam przyjemność przenocować kilka nocy i które polecam 100%, gdyby ktoś chciał skorzystać: ALICANTE WALENCJA KARTAGENA Źródła informacji o Barcelonie: (Nudy na pudy, ale obowiązkowe!) NA TEJ STRONIE UŻYWAM PLIKÓW COOKIE, BY MÓC ŚWIADCZYĆ CI USŁUGI I ANALIZOWAĆ RUCH. INFORMACJE O TYM, JAK KORZYSTASZ Z TEJ STRONY, SĄ UDOSTĘPNIANE GOOGLE. KORZYSTAJĄC Z NIEJ, ZGADZASZ SIĘ NA TO. Więcej info
czy warto wynajmować mieszkanie forum